trwa inicjalizacja, prosze czekac... konkursy ..Konkurs

sobota, 12 maja 2012

A i o to komentarz z gry:
Vistal potrzebuje jednego zwycięstwa do mistrzostwa !
Pierwsza akcja zakończyła się odgwizdaniem gry pasywnej Vistalu. Szybko wyprowadzona piłka pozwoliła przedrzeć się przez obronę gdynianek Kindze Byzdrze. Słabo grające w ataku zawodniczki Vistalu gubiły piłkę, to pozwalało na szybką grę przyjezdnych. Po trzech minutach gry było 0:3.
Dopiero w 4. minucie gospodynie rzuciły swoją pierwszą bramkę. Ze skrzydła trafiła Karolina Sulżycka, a kilkadziesiąt sekund później gola kontaktowego rzuciła Katarzyna Koniuszaniec (2:3). Okres chaotycznej gry po obu stronach boiska świadczył o randze spotkania.
Goście utrzymywały niewielką dwubramkową przewagę. W dziesiątej minucie kolejną, w tym spotkaniu, bramkę kontaktową rzuciła Karolina Siódmiak. Ta sama zawodniczka miała szansę na doprowadzenie do remisu, jednak na przeszkodzie stanęła poprzeczka.
Vistal miał duże problemy ze sforsowaniem obrony rywalek. Świetnie w bramce spisywały się obie bramkarki Małgorzata Gapska (Vistal) i Monika Maliczkiewicz (Zagłębie). W 15. minucie, po nieskutecznym rzucie z siódmego metra Loredany Mateescu o czas poprosił trener Thomas Orneborg (4:6).
Reprymenda szkoleniowca przyniosła skutek. Vistal szybko doprowadził do remisu 6:6. Monika Głowińska mogła wyprowadzić swoje koleżanki na prowadzenie. Środkowa rozgrywająca Vistalu rzuciła obok lewego słupka bramki Maliczkiewicz. Sygnałem do ataku dla ‘Miedziowych’ był podwójny błąd Karoliny Szwed. Liderka gdynianek najpierw popełniła błąd kroków, a następnie za faul otrzymała dwie minuty kary. Okres gry w przewadze wzorowo rozgrywały lubinianki i szybko powiększały przewagę.
Kiedy Vistal powrócił do gry w siedmioosobowym zestawieniu przegrywał już 6:10. Chwilę później gospodynie miały szansę na grę w przewadze. Mądrze rozgrywające swoje ataki Zagłębie zremisowało dwuminutowy okres osłabienia. Na niespełna pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy o przerwę dla swoich zawodniczek poprosiła Bożena Karkut (8:11).
Gospodynie cały czas miały problemy w konstruowaniu akcji ofensywnych. Straty piłek i faule ofensywne pozwalały grać z kontry Zagłębiu. Przewaga przyjezdnych wzrosła do pięciu trafień (9:14). Tuż przed syreną Joanna Obrusiewicz rzuciła w słupek. Monika Głowińska zbierając piłkę stała w kole i sędziny (Joanna Brehmer, Agnieszka Skowronek) podyktowały rzut wolny. Ostatnią bramkę pierwszej połowy z rzutu wolnego bezpośredniego rzuciła Kinga Byzdra. Do szatni zespoły schodziły przy prowadzeniu Zagłębia 15:10.
Druga połowa rozpoczęła się po myśli miejscowych. Dwie szybko rzucone bramki zmniejszyły prowadzenie do trzech goli różnicy (12:15). Zagłębie odpowiedziało trafieniami Moniki Migały i Kingi Byzdry. Gospodyniom niewiele pomogła kara nałożona na Kaję Załęczną. Przewaga ‘Miedziowych’ oscylowała wokół pięciu bramek.
Agresywnie broniąca na kole Vanessa Jelić została ukarana karą dwóch minut. Dzięki grze w przewadze udało się odrobić dwie bramki. Kiedy Karolina Siódmiak zdobyła bramkę z prawego rozegrania o czas poprosiła Bożena Karkut. Przewaga jej zespołu nie była już taka wyraźna (16:18).
Kolejne minuty to fenomenalna gra Moniki Maliczkiewicz, która zatrzymywała wszystkie rzuty Vistalu. Niewiele można było zarzucić Małgorzacie Gapskiej, która także odbijała wiele rzutów Zagłębia.
Gdynianki poprawiły skuteczność, co błyskawicznie przełożyło się na odrabianie strat. Dzięki bramkom Loredany Mateescu i Katarzyny Koniuszaniec gospodyniom udało się zbliżyć na jedną bramkę różnicy (18:19). Kolejny faul w obronie popełniła Jelić, która otrzymała trzecią dwuminutową karę i czerwoną kartkę w wyniku gradacji. Na wniosek delegata ZPRP pana Zbigniewa Tarczykowskiego żółte kartki obejrzeli także trenerzy obu drużyn.
Do remisu 19:19 z rzutu karnego doprowadziła Sabina Kobzar. W 51. minucie na pierwsze prowadzenie Vistal wyprowadziła Karolina Siódmiak. W kolejnej akcji swoją pierwszą bramkę rzuciła Patrycja Kulwińska, a Vistal prowadził dwoma trafieniami (22:20). Na niewiele ponad siedem minut przed końcem meczu o czas poprosił Thomas Orneborg.
Gdynianki były na fali. Kolejną bramkę dla czerwono-czarnych rzuciła Karolina Sulżycka, a Małgorzata Gapska odbiła kolejną piłkę. Aleksandra Paluch nie poradziła sobie w obronie z Patrycją Kulwińską i otrzymała dwie minuty kary. Gospodynie kontynuowały kanonadę na bramkę Zagłębia. Przewaga Vistalu szybko rosła. Przy stanie 25:20 o czas poprosiła Bożena Karkut.
Serię sześciu bramek z rzędu gospodyń przerwała bardzo ładnym rzutem z drugiej linii Joanna Obrusiewicz. W bramce fantastycznie interweniowała Małgorzata Gapska, która stanowiła bardzo mocne ogniwo gdyńskiej siódemki. Ostatnie minuty szypiornistki Vistalu zagrały dojrzale i nie pozwoliły sobie odebrać zwycięstwa.
Vistal Łączpol Gdynia – KGHM Metraco Zagłębie Lubin 28:22 (10:15)
Vistal: Gapska – Siódmiak 5, Szwed 5, Kobzar 4, Sulżycka 4, Głowińska 3, Koniuszaniec 3, Kulwińska 2, Mateescu 2, Białek, Duran
Zagłębie: Maliczkiewicz, Czarna, Tsvirko – Byzdra 7, Semeniuk-Olchawa 7, Obrusiewicz 4, Migała 3, Załęczna 1, Bader, Jelić, Jochymek, Paluch, Piekarz, Orzeszka
Progresja wyniku: pierwsza połowa 0:3, 3:5, 6:6, 6:10, 8:12, 9:14, 10:15, druga połowa: 12:15, 12:17, 16:18, 19:19, 20:20, 25:20, 28:21, 28:22.
Pozdro olenka-ola-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz